Kultowy, kontrowersyjny, frywolny, nieprzyzwoity… Ile osób, tyle opinii. Przystanek Woodstock budził i nadal budzi wiele emocji. Dla jednych jest wspaniałą przygodą, dla innych skupiskiem narkomanów i wariatów.


Wolontariat

Cała historia wolontariatu czuwającego na Woodstocku rozpoczęła się w 1969 roku na pierwszym na świecie Festiwalu Woodstock. Wówczas opiekę nad przybyszami przejęła armia ludzi ubranych w kolorowe koszulki z napisem „Pease Patrol”. Okazał się to na tyle trafny pomysł, że organizatorzy I polskiego Woodstocku również wdrążyli go do swojego programu. Od tego czasu, co roku nad bezpieczeństwem festiwalu czuwa Pokojowy Patrol- 1000-osobowa służba porządkowa. Zgromadzenie tak dużej ilości wolontariuszy jest wielkim sukcesem, bowiem patrolowcy w zamian nie otrzymują „nic”. Przyjazd na szkolenia oraz kilkudniowa praca, nie są opłacane. Mimo to co roku zgłasza się coraz więcej chętnych. Są to osoby, które często same chcą pokonać swoje słabości oraz nabyć nowych doświadczeń. Podczas szkoleń bezpłatnie mogą nauczyć się pierwszej pomocy oraz poznać podstawowe prawa obywatelskie. Każdego patrolowca powinna cechować uczciwość, poczucie humoru oraz powinien kierować się zasadami przyjaźni i równości.

Wynagrodzeniem ciężkiej pracy wolontariuszy są certyfikaty, które każdy patrolowiec otrzymuje po zakończeniu zjazdu.
 


Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009